Ostatni wątek, którego jeszcze ani razu nie poruszyłam na moim blogu to filmy, bo w końcu o nich też mam coś pisać ;p
Niedawno miałam okazję obejrzeć 'Sztukę dorastania' z Freddie'm Highmore'm i Emm'ą Roberts w rolach głównych. Jeden z najlepszych filmów jaki widziałam w ostatnim czasie. Daje do myślenia :D i można się też pośmiać.
Jeśli chcecie dokładniejszy opis to macie z filmweb.pl:
Bystremu, młodemu
samotnikowi George'owi udało się dotrwać do klasy maturalnej, choć ani
razu nie odrobił zadania domowego. Sally jest szkolną pięknością,
ukrywającą smutek pod maską popularności. Pomiędzy bratnimi duszami,
mającymi trudne relacje z rodzicami rozkwita przedziwny związek. Wkrótce
przekonują się, że życie i miłość potrafią zniweczyć marzenia, a sterty
zadań domowych mogą wykończyć w przeddzień ukończenia szkoły.
Przenikliwy dramat, który przy pomocy utalentowanej obsady, tchnął nowe
życie w ulubiony temat amerykańskich filmów - wkraczania w dojrzałość.
Myślę jednaka, że jego obejrzenie jest warte, pomimo tego banalnego streszczenia: ona i ona, nagle coś itp. itd., bo jak dla mnie był świetny. Na prawdę warto obejrzeć :)
pozdrawiam znad pierogów ze szpinakiem i fetą <3




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz